Na nic bieżnie i siłownie jeśli nie będzie czym na nich oddychać!

8 października 2018 jakubkulesza

Na nic bieżnie i siłownie jeśli nie będzie czym na nich oddychać!

Na nic bieżnie i siłownie jeśli nie będzie czym na nich oddychać! Komitet Wyborczy Wyborców Kukiz, Wolność, Lubelscy Patrioci i Ruchy Miejskie przedstawili stanowisko w sprawie Górek Czechowskich i dbałości o zieleń w mieście.

  • Kandydat na prezydenta Jakub Kulesza przypomniał o swojej interwencji ws. Zabudowy Górek Czechowskich. Skierował pismo do Najwyższej Izby Kontroli jednak spotkał się z odmową wszczęcia postępowania.
  • Kandydat na Radnego Tomasz Deptuła podkreślił, że w tak ważnych sprawach jak zabudowa Górek Czechowskich powinno być przeprowadzone lokalne referendum.
  • Kandydat na Radnego Andrzej Wróbel zwrócił uwagę, że Górki Czechowskie to nie tylko „zielone płuca miasta” ale również miejsce, w którym występuje 100 gatunków roślin, w tym leczniczych i objętych ochroną oraz 100 gatunków zwierząt.

Kandydat na prezydenta Jakub Kulesza w 2017 roku podjął interwencję poselską ws. Zabudowy Górek Czechowskich. Złożył wniosek o przeprowadzenie kontroli doraźnej w zakresie: legalności i rzetelności prywatyzacji terenu Górek Czechowskich w Lublinie oraz procesach planistycznych tego terenu. NIK odmówiła wszczęcia postępowania.

— „Niedopuszczalna jest sytuacja, w której wbrew mieszkańcom zmienia się już istniejący Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego dopiero po zakupie terenu. O tym czy plan powinien zostać zmieniony, powinni zadecydować mieszkańcy” – podkreślił Jakub Kulesza.

Kandydaci podkreślili zasadność pozostawienia Górek Czechowskich, które często są nazywane przez mieszkańców „zielonymi płucami miasta”.

— „Zieleń jest ważnym elementem w strukturze współczesnego, nowoczesnego miasta, nie mniej ważnym niż np. sieć transportowa. Ta druga umożliwia przemieszczanie się ludzi i towarów pomiędzy dzielnicami, ale ta pierwsza poprawia zdrowotne warunki bytowania, które sprawiają, że ludziom w ogóle chce się przemieszczać wewnątrz miasta, a nie jedynie uciekać z niego. Cóż mamy wartościowszego niż zdrowie? A Górki to nie tylko zieleń jako taka – to zieleń szczególna i zlokalizowana w szczególnym dla miasta miejscu. Przyrodnicy doliczyli się tu ponad 100 gatunków roślin, w tym leczniczych i objętych ochroną. Wśród nich bytuje nie tylko sławny już chomik europejski, ale również ponad 100 innych gatunków zwierząt! I znów: większość objętych ochroną. Wszystko to na obszarze, wzdłuż którego przebiega jeden z najważniejszych korytarzy napowietrzających miasto. To wyjątkowe cechy nie tylko w lubelskiej skali.” – przekonywał Andrzej Wróbel były członek Rady Dzielnicy Czechów Północny i współzałożyciel Stowarzyszenia Obrony Górek Czechowskich.

Tomasz Deptuła kandydat na Radnego w okręgu IV jest zdania, że w tak ważnych kwestiach jak zabudowa Górek Czechowskich, które wzbudzają w mieszkańcach dużo kontrowersji, potrzebne są nie tylko konsultacje społeczne ale przede wszystkim lokalne referendum. Według kandydata to mieszkańcy powinni zdecydować o dalszych losach Górek Czechowskich jeżeli miejscowi włodarze odwlekają tę decyzję w czasie.

—„ Mamy kolejną sytuację, w której Radni nie mają odwagi podjąć ostatecznej decyzji. W miniony piątek Radni PO nie pojawili się na nadzwyczajnej Sesji Rady Miasta, na której miał być podjęty temat wydania przez Prezydenta Żuka pozwolenia na marsz równości. Obawiam się, że taka sama sytuacja będzie miała miejsce ws. Górek Czechowskich. Mam wrażenie że Radni najczęściej potrafią uciekać od podejmowania decyzji” – zwrócił uwagę Tomasz Deptuła.

Przedstawiciele Komitetu są zdania, że mieszkańcy chcą żyć w mieście, w którym nie ubywa i nie brakuje zielonej przestrzeni.

— „Górki Czechowskie to naturalne i jedyne takie znaczące, zielone zaplecze dla kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców sąsiednich dzielnic ale ważne są także dla mieszkańców innych dzielnic. Coraz więcej ludzi zauważa związane z takimi brakami niebezpieczeństwa. Chcemy żyć zdrowo i aktywnie. Lecz przecież na nic nam się zdadzą ścieżki i siłownie, jeśli jeżdżąc na rowerze, biegając, czy ćwicząc w plenerze, nie będziemy mogli swobodnie oddychać” – zakończył Andrzej Wróbel